Zaloguj się | Brak konta? Zarejestruj się!
Rich in Detail

Bogactwo w szczegółach.

Napisane przez Cipsoft (Przetłumaczone przez Espera) on piątek 02 lipiec 2010
Mówiąc o Tibii, z reguły skupiamy się na dużych tematach i gorących wątkach, tego typu sprawy natychmiast kojarzymy z grą. Poza tymi wszystkimi ważnymi problemami, jest wiele innych, które tworzą z Tibii grę taką, jaką ona jest. Małe szczegóły i wydarzenia, których już nie zauważamy, ponieważ z czasem się do nich przyzwyczailiśmy lub rzeczy, które często pomijamy, ponieważ nie wyglądają zbyt efektownie lub nie widać ich na pierwszy rzut oka. Jeżeli poświęcisz trochę czasu na przyjrzenie się tym małym rzeczom, wkrótce zrozumiesz, że zmienianie perspektywy czasami prowadzi do ciekawych i użytecznych spostrzeżeń w Tibii, a nawet w samym sobie.
A więc w tym reportażu, zastanowiliśmy się nad kilkoma małymi szczegółami w Tibii by zobaczyć jakie skojarzenia wywołują i co możemy z nimi zrobić. Zrobiliśmy to z przymrużeniem oka i chcielibyśmy się podzielić z wami myślami, które przyszły nam do głowy.

Przeszedłbym 500 kratek

Czy wiesz, że cała mapa Tibii, wliczając wszystkie poziomy, obecnie składa się z 17,854,464 kratek? Oczywiście, postacie nie mogą chodzić po każdej kratce, ponieważ niektóre z nich wypełnione są wodą lub np. nie można się do nich dostać z powodu przeszkody. Tak czy inaczej, to nadal jest ogromna liczba. Dlatego też, bawiliśmy się z tym przez chwilę, by lepiej uświadomić sobie tą wielkość.
Powiedzmy, że jedna kratka w Tibii odpowiada jednemu metrowi kwadratowemu w realnym życiu. Jeżeli połączyć by wszystkie kratki w rzędzie, byłoby to około 17,854 km (około 11,094 mil) długości. Są to w przybliżeniu 3 odległości od wschodniego do zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Pójdźmy jeszcze dalej i zobaczmy co wyjdzie jeżeli wypróbujemy parę wzorów, które można znaleźć na promowanych i wspieranych stronach fanowskich. Jeżeli ta linia kratek byłaby brukowaną ulica, po której Tibijczycy chodzą całkiem wygodnie, przejście całego tego dystansu z prędkością 9km/h, postaci 20-sto poziomowej zajęłoby prawie 3 miesiące, oczywiście bez żadnych dodatkowych bonusów prędkości z przedmiotów. Gracz z poziomem 200 potrzebowałby tylko około 5-ciu tygodni, ponieważ chodzi on z prędkością 22km/h.
Pomimo tego, wielu graczy chce dostać się z jednego miejsca do drugiego dużo szybciej. Jeżeli masz przemierzać morze, by dotrzeć do miejsca przeznaczenia, korzystanie ze statku lub magicznego dywanu wydaje się być normalne, ale co z podróżowaniem pomiędzy miejscami znajdującymi się na tym samym kontynencie? Jeżeli jesteś w Thais i masz jakąś sprawę w Venore, to idziesz pieszo czy korzystasz ze statku? Podczas gdy podróż do Venore statkiem trwa około sekundy, to podróż na piechotę zajmuje całkiem sporo czasu i jest to całkowicie inne doznanie. Chodzenie sprawia, że na jakiś specjalny sposób obawiasz się otoczenia i zamiast pośpiechu z miejsca na miejsce, czasami podróżowanie powoli i w ciszy odświeża i pozwolą cieszyć się chwilą.

Odgłosy Ciszy

Cisza sama w sobie jest kolejnym elementem, który sprawia, że Tibia jest wyjątkowa. Tak, w Tibii nie ma dźwięku. Ostatecznie, nie na pierwszy rzut oka, lub lepiej, gdy słuchasz po raz pierwszy. Mimo, że w Tibii brakuje ścieżki dźwiękowej i efektów dźwiękowych, nie jest ona tak cicha jak się wydaje. W rzeczywistości, Tibia jest pełna wyimaginowanych dźwięków.
Na przykład, mamy w Tibii imponującą gamę muzycznych instrumentów oraz różnokolorowych nut, które pojawiają się, gdy na nich gramy. Gdy posłuchasz bardzo uważnie, prawie jesteś w stanie usłyszeć ulotną melodię z oddali. Niektórzy gracze tworzą nawet zespoły i odbywają koncerty, zachwycają swoja publiczność piosenkami każdego rodzaju. Więc jak brzmią nutki w Tibii, gdy je widzisz? To zależy tylko od Ciebie czy słyszysz muzykę ludową czy też muzykę rockową.
Pomyśl też o odgłosach wszystkich zwierząt, które groźnie warczą i przeszywająco krzyczą w Twojej głowie, jeżeli puścisz swoje wodze fantazji. Czy kiedykolwiek słyszałeś bicie swojego serca w swojej głowie, gdy przyszło Ci spotkać groźnego potwora? W samym momencie, gdy Twoja postać jest krok od śmierci, wstrzymujesz oddech, przebiega Ci dreszcz po plecach, bo jest to oznaczone powszechną ciszą. A potem okrzyk radości, gdy udało Ci się ujść z życiem, lub okrzyk złości lub rozczarowania, z powodu czytania bolesnych słów "Niestety! Odważny poszukiwacz przygód..."
To prawda, że prawdziwy soundtrack może być naprawdę fajny, ale nie zaoferuje Ci on takiej wolności wyboru jak cisza. To zależy od Ciebie czy grasz w Tibia ze swoją muzyką w tle, czy też słuchać ciszy.

W głąb

Mówiąc o ciszy... czy zauważyłeś, że nie ma żadnego dźwięku podczas wyrzucania czegoś do śmietnika? Nie ma żadnego potwierdzenia na to, że przedmiot dotknął dna. W rzeczywistości, gdy wrzucamy coś do kosza w Tibii, znika to i nigdy tego nie zobaczymy. Jakby znikały w nicości.
Ale czy one po prostu znikają, zostają usunięte? A może jest tam ukryty tunel do całkiem nowego świata, głęboko w śmietniku? Coś jak czarna dziura?
Może tibijskie śmietniki są tak naprawdę wielkimi długimi rurami, które prowadza głęboko w ziemię, do tajemnego centrum recyklingu prowadzonego przez dwarfy? Dwarfy zniewoliły takie potwory jak orki czy gobliny, które pracują tam dla nich, sortując wrzucone do kosza przedmioty i tworząc z nich nowe. Ze swoją smykałką do biznesu, dwarfy sprzedają błyszczący ekwipunek i akcesoria wszystkim stworzeniom Tibii, które muszą walczyć z ciekawskimi i odważnymi bohaterami, którzy atakują ich domostwa dzień w dzień. Jeżeli zostaną pokonane przez mężnego Tibijczyka, pozostawią one znowu swoje przedmioty jako łup i część z nich może skończyć w koszu po raz kolejny. Wygląda to na niekończący się proces. Może szata, którą nosi Twoja postać została w pewnej części wytworzona z butów, które przypadkiem wrzuciłeś do kosza tydzień temu? System podziemnych rur recyklingowych mógłby przynajmniej wytłumaczyć, dlaczego kosze nie mogą być ruszane.

A no i dzięki za wszystkie krzesła!

Bądźmy szczerzy: Czy kiedykolwiek ukradłeś coś z domu NPC?Było to krzesło? Nóż? A może Jego ulubioną donicę? Kiedy kończy się kasa, a potrzeba podstawowego wyposażenia, niektórzy Tibijczycy posuwają się do kradzieży. NPC są doskonałymi ofiarami, ryzyko jest tak niewielkie! Generalnie mówiąc, Tibijscy NPC są bardzo ufni: Wielu z nich zostawia drzwi do swoich domów otwarte, pozwalając nam na oglądanie ich, zapraszając nas byśmy byli ich gośćmi, a jak my się odpłacamy za ich gościnność? Bierzemy parę noży i widelców z ich cennej zastawy ze sobą. Pożyczamy stół i nigdy go nie oddajmy. Bierzemy lśniący świecznik, by udekorować nasz własny dom. Właściwie to nie mamy tego na sumieniu, ponieważ NPC odzyskują swoje rzeczy każdego dnia. Kupują nowe krzesło, zastępują skradzioną roślinkę nową, tylko po to, żeby znowu została skradziona. Jeżeli NPC szukaliby zemsty, zakradając się do Twojego domku i "przypadkowo" kradli rzeczy, czy nadal pomagałbyś sobie ich kosztem?
Te myśli prowadzą nas do większego pytania, o to, jak widzimy i rozumiemy NPC w Tibii, jak traktujemy ich w grze? Czy grasz swoją rolę i traktujesz ich jak każdą inną osobę, czy są może oni dla Ciebie po prostu częścią kodu gry? By zacząć rozmowę z NPC, musisz przywitać ich słowami "hi" lub "hello", ale czy żegnasz się z nim, czy może po prostu odchodzisz, gdy uzyskałeś już potrzebne Ci informacje, lub skończyłeś handlować?

Wyobraź sobie!

Widzisz, małe szczegóły często prowadzą do wielu interesujących pytań i odkryć, które mogą ujawnić coś o Tobie, których do tej pory nie byłeś świadom. Mamy nadzieję, że tymi impulsami, pobudziliśmy Cię do zmiany Twojego punktu widzenia, teraz i potem, poświęć trochę czasu by skupić się na rzeczach z góry małych i nieistotnych. Wymieszaj swoje myśli i spytaj siebie lub swoich przyjaciół o kilka niezwykłych rzeczy. Odpowiadając im, bądź kreatywny zamiast skupiać się na laickich odpowiedziach typu "bo to jest tak zaprogramowane". Dla nas okazało się to orzeźwiające i zabawne.

Myśl na wiele sposobów!
Wasi Menedżerzy Społeczni