Zaloguj się | Brak konta? Zarejestruj się!
Fourth Teaser Small Pic

Ostatnia zapowiedź aktualizacji - Drogocenna przesyłka

Napisane przez CipSoft (Przetłumaczone przez Korni) on czwartek 03 grudzień 2009
Kilka dni temu powiedziano nam, że w nadchodzącej aktualizacji rozwiązano problem snap-backów. W nowej wersji gry wystąpią one tylko wtedy, gdy będzie realna możliwość wejścia na jedno pole, zajmowane już przez potwora, gracza, lub jakiś obiekt. Oznacza to, że niedogodność ta zostanie wyeliminowana całkowicie na światach Open-PvP oraz Hardcore-PvP.
Na światach Optional-PvP snap-backi wystapią natomiast tylko wówczas, gdy spróbujecie wejść na pole zajmowane przez postacie niebędące z Wami w stanie wojny, summony takich postaci, lub też rzucone przez nie runy magic wall i wild growth.

Nie była to jednak jedyna dobra wiadomość w ostatnim czasie – bardzo podekscytował nas też fakt, że otrzymaliśmy wczoraj dużą, ciężką paczkę. Otwarliśmy ją z wielkim zainteresowaniem. W środku znajdowała się kupka różnego rodzaju przedmiotów, a wyjmując po kolei jeden za drugim, rozpoznaliśmy w nich wspaniałe dzieła rzemieślników. Wewnątrz znaleźliśmy także list, napisany przez Amaro. Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą.

Drodzy przyjaciele,

Udało mi się. Dzięki pomocy Podróżnika, który już nieraz ocalił moje życie, przekroczyliśmy Dragonblaze Peaks. Koszmary, które opisałem w poprzednim liście… stały się rzeczywistością. Te potwory… kryją się tu wszędzie. Ale wszystkie walki, w które byliśmy zaangażowani, wszystkie rany, które musieliśmy wyleczyć, tylko nas wzmocniły. Ta nieznana, ciemna istota dalej trzyma mnie w swym żelaznym uścisku, ale teraz czuję, że mogę to znieść. Chcę się z nią zmierzyć, nie ucieknę. Jest wiele rzeczy, o których chciałbym Wam opowiedzieć, lecz muszę się spieszyć. Podróżnik i ja musimy pokonać kolejną przeszkodę na drodze do odnalezienia źródła wielkiego zła, które skaziło te ziemie. Wielką bramę… masywną, niczym zbudowaną przez olbrzymy. Zdaje się być nie do przejścia, ale prawdziwy poszukiwacz przygód, taki jak ja, nigdy się nie poddaje. Wyczuwam ciemną istotę, jakby pulsującą za tą właśnie bramą. Musimy znaleźć sposób na jej przejście, a nie ma czasu do stracenia… po piętach depcze nam już dość jaszczurów i Drakenów, chcących pomścić swych pokonanych pobratymców.

Będę się więc streszczał. Podróżując przez Zao, zebrałem kilka wartościowych przedmiotów i przydatnych części ekwipunku. Nie chcę nosić wszystkiego przy sobie. Będzie chyba lepiej, jeżeli nasza podróż przebiegnie tak szybko i sprawnie jak to możliwe, także wysyłam Wam część swojego znaleziska. Zajmijcie się tymi przedmiotami dobrze, szczególnie parą Knight Boots. W bardzo dobrze chronionej fortecy Drakenów, ukrytej głęboko pod Dragonblaze Peaks, napotkaliśmy dużą liczbę Upiornych Smoków (Ghastly Dragons)… były to właśnie bestie z moich koszmarów! Jestem przekonany, że zginąłbym w walce z nimi, gdyby nie wsparcie Podróżnika. Po długiej bitwie udało nam się zwyciężyć, a pod wielkim stosem szczątek i skażonych ciał znalazłem to wspaniałe obuwie. Kto wie, jaki dzielny rycerz mógł je kiedyś nosić?



Items


Osobiście wolę natomiast zdobytą niedawno parę Zaoan Shoes – pasują one idealnie do mojej zbroi, nogawic i hełmu z Zao. Ale co jeszcze wysłałem? Pewnie spodoba Wam się Spellweaver’s Robe. Chroni on przed obrażeniami od energii i wygląda bardzo elegancko, więc może będziecie chcieli nosić go tylko na pokaz. Dołączam też dwie sztyletopodobne bronie zwane Sais… uważajcie jednak, są niewiarygodnie ostre. Nie wystraszcie się też plecaka z wizerunkiem minotaura - jest on martwy, mimo że jego oczy podążają za Wami niezależnie od miejsca, z którego patrzycie. Naszyjnik zdobyty z Wailing Widow’a jest natomiast dobrym źródłem światła i może przydać się późnym wieczorem. No i, rzecz jasna, charakterystyczne trofeum z jaszczura, wyglądające dokładnie tak, jak potwór z którego zostało wykonane. Nie zniszczcie go!

Outfit


Outfit


Outfit


small_1Na koniec załączam jeszcze wykonany przez siebie rysunek. Kilka dni temu byliśmy świadkami interesującej walki pomiędzy kilkoma jaszczurami i dwoma wojownikami, mężczyzną i kobietą – oboje nosili wspaniałe zbroje, posiadające coś na wzór chorągwi przyczepionych do ich tylnej części. Posługiwali się oni swoją bronią tak zwinnie i sprawnie, że jaszczury nie miały żadnych szans. Oręż ten przypominał tyczkę zakończoną ostrym, zakrzywionym ostrzem. Wyglądali na prawdziwych mistrzów walki. Nie odważyliśmy się do nich zbliżyć, ale spróbowałem uchwycić ich wygląd na załączonym szkicu.

Muszę jednak kończyć, drodzy przyjaciele. Podróżnik czeka już na mnie. Bądźmy szczerzy… Obiecuję, że napiszę ponownie, ale czuję, że trochę potrwa, zanim spełnię tę obietnicę. Wybaczcie mi, ale będzie lepiej, jeśli się pożegnamy. Przynajmniej na razie.
Nie martwcie się zbytnio o mnie. Myślcie o mnie z uśmiechem na twarzach. Potrafię zadbać o siebie.

Zawsze Wasz,
Amaro



Tak, Tibijczycy, będziemy myśleć o Amaro z wielką ufnością. Będziemy oczekiwać nowej wiadomości, bez względu na to, ile czasu zajmie, aż dotrze ona do nas. Do tego czasu zadbamy należycie o przysłane nam podarunki.

Zbierajcie nowe skarby!
Wasi Community Managers