Zaloguj się | Brak konta? Zarejestruj się!
Second Teaser Small Pic

Druga zapowiedź aktualizacji: Dochowane tajemnice

Napisane przez CipSoft (Przetłumaczone przez Korni) on czwartek 19 listopad 2009
Cały tydzień oczekiwaliśmy na przybycie zakapturzonego posłańca, mającego dostarczyć nam od Amaro jakąkolwiek wiadomość lub oznakę życia. Nie zjawił się on, jednak wczoraj, gdy dotarliśmy do biura, znaleźliśmy skrawki papieru porozrzucane po całej podłodze – był to list podarty na kawałki. Naszą uwagę natychmiast zwróciło rozpoznawalne i wyraźne pismo odręczne Amaro. Próbowaliśmy poskładać części listu, niestety brakowało kilku skrawków, których nie mogliśmy nigdzie znaleźć. Mimo to chcemy się z wami podzielić tym, co udało nam się sklecić.

Drodzy przyjaciele,

Mam nadzieję, że mój ostatni list nie zmartwił was zbytnio. Powoli przyzwyczajam się do cienia, który zdaje się nieustannie obserwować mnie sponad szczytów Dragonblaze Peaks, a opowieści napotkanego podróżnika podtrzymują mnie na duchu. Ląd ten jest w rzeczy samej pełen wyzwań i zagrożeń – przede mną jeszcze wiele przygód, których z chęcią doświadczę.

Na północny-wschód od stepu Zao, u podnóża Dragonblaze Peaks, podróżnik, którego tak właśnie nazywam, spotkał niedawno starego kapłana jaszczurów, Zalamona. Szukał on pomocy w walce ze smoczopodobnym stworem siejącym chaos za górami - na tak zwanych Wilgotnych Równinach. Mimo iż czający się za górami cień nadal przyprawia mnie o dreszcze, podróżnik przekonał mnie do wspólnej pomocy Zalamonowi. Nie jestem już żółtodziobem, ale podróżnik jest zdecydowanie bardziej doświadczony i zręczny ode mnie. Nigdy nie wiadomo jakie niebezpieczeństwa mogę napotkać na swojej drodze, dlatego czuję się znacznie bezpieczniej z nim u swego boku.

Zalamon


Najpierw chcę udać się z powrotem na step. Możecie zastanawiać się czemu chcę ryzykować spotkanie z hordą, przed którą uciekłem kilka dni wcześniej? Cóż, moi drodzy, teraz już wiem czyje okrzyki wojenne przestraszyły i spłoszyły mnie. To byli orkowie! Dacie wiarę? Podróżnik obserwował ich raz po kryjomu. Zdają się mieć niezwykłego, silnego i wyszkolonego przywódcę, który nie jest jednak orkiem. Piekielnie chciałbym się czegoś dowiedzieć o nim samym, o celu pobytu orków na tych ziemiach, jak i o tym przeciwko komu walczą. Jestem pewien, że ma to coś wspólnego z zabarykadowanym miastem, i wyczuwam wielkie zagrożenie (brakująca część) W międzyczasie Podróżnik odwiedzi krasnoludy w Farmine. Zdobył on w czasie swoich wypraw kilka tajemniczych tomów, a mędrzec z Farmine może pomóc je odszyfrować... (brakująca część)

Orcs @ Zao


Zao Sage


Ah, jest jeszcze jedno miejsce, które chcę odwiedzić przed Dragonblaze Peaks. Góry pokrywające Farmine kryją bowiem kolejny sekret… Cóż, teraz, gdy już wiem, przestał pewnie być sekretem. Wczoraj spotkaliśmy młodego krasnoluda, młokosa, który zdezerterował od pracy w Farmine. Był całkiem rozgadany, właściwie to strzelał zdaniami szybciej, niż elfy strzelają z łuków. Z ciekawości wspiął się w górach po pnączu, o którym wspomniał mu Ongulf, przywódca krasnoludów w Farmine. Bardzo podekscytowany, młokos opowiedział nam o prymitywnej grupie ludzi, których odnalazł. Jasny gwint, jaskiniowcy! Cóż za odkrycie! Młody krasnolud nawijał tak szybko, że nie mogliśmy do końca zrozumieć tego, co powiedział. Często wymieniał imię „Lazaran”, który prawdopodobnie jest przywódcą tej grupy, opowiedział nam też o świętej czaszce, która… (brakująca część) i nagle pokazał nam dziwny taniec. Zdecydowaliśmy się jednak wrócić do swoich spraw. Podróżnik zabierze młodzika do Farmine, a ja dołączę do nich wtedy, gdy odwiedzę orki na stepie... (brakująca część)

Cavemen Quest


Cavemen Dance


… któregoś dnia powinienem przedstawić naszego nowego, młodego przyjaciela Spectulusowi. Ach, Spectulus, dziwaczny astronom z Edron… Ich dwóch zrozumiało by się bez problemów. Podczas mej ostatniej wizyty, opowiedział mi o Łodzi Świetlnej i jego obsesji, ażeby przepłynąć morze światła za pomocą tego dziwnego urządzenia. Młodzik z pewnością pomógłby Spectulusowi w jego próbach zbudowania takiego urządzenia. Obaj bowiem zdają się być równie entuzjastyczni i oddani swoim sprawom, podczas gdy ja zawsze jestem lekko sceptyczny jeśli chodzi o pomysły Spectulusa.
Ale lepiej będzie jeśli zakończę już pisanie, dalej muszę przecież przygotowywać swoją podróż do ruin na stepie. Nie wiem kiedy napiszę do was ponownie, moi przyjaciele, ale nie martwcie się o mnie.

Spectulus


Zawsze Wasz,
Amaro