Ta istota nie jest ani rośliną ani zwierzęciem, ale raczej ich mieszaniną, a zarazem kolejnym dziwactwem czekającym na odkrywców i osadników w tiquandińskiej dżungli. Mimo wyglądu i struktury rośliny, można stwierdzić, że kieruje ona swoimi ruchami. Jest mięsożerna i niemal bezmyślnie kieruje się swoim nienasyconym głodem. Jej trujące ataki spowalniają ofiarę, dzięki czemu powolny, roślinny gigant może dogonić ofiarę i zaatakować ją swoimi ciernistymi mackami i kwiecistą paszczą. Ciała ofiar nie służą tylko za jedzenie, ale także jako nawóz dla nasion tej rośliny. Jest zatem wskazane palenie ciał ofiar ataków Carniphilii.